Uwielbiam, jak różni profesorowie, nie mając zielonego pojęcia, jak funkcjonuje NFZ próbują nam wepchnąć kolejne obowiązki. Już teraz, jakbym miała wszystko, co im się zamarzy, wypełniać, to bym musiała przyjmować godzinę a nie 15 min (max). A jak na razie leczenie otyłości tak jak i leki są nierefundowane. Czyli za friko? https://www.mp.pl/nadwaga-i-otylosc/wywiady/375572,budujemy-sciezke-pacjenta