Jestem właśnie po pierwszym roku specjalizacji z chirurgii ogólnej w mieście akademickim, w ośrodku uniwersyteckim. I mam pewne przemyślenia. Dyżuruję zwykle 2 razy w tygodniu, w trakcie tygodnia i na weekendzie. Z moim zespołem operujemy raptem 2 razy w tygodniu (nie liczę ostrych przypadków z dyżuru), na tydzień wychodzi 3-4 zabiegi. Pacjentów generalnie jest nie za dużo - bo też jest i dużo reyzdentów, lekarzy i profesorów. Nie mogę...
