Od niepamiętnych czasów (w sensie: gdy moje dzieci jeszcze chodziły do średniej szkoły) jestem uprzejmie proszony o załatwienie transportu z Krakowa do Oświęcimia i z powrotem dla corocznej wycieczki szkolnej. Od zawsze korzystam z oferty pewnej firmy z Bochni, która to za każdym razem ogarnia, nawet jak im pęknie chłodnica i musieli odebrać dzieciom wodę do picia w drodze na lotnisko w Katowicach (któregoś roku była taka akcja, serio), żeby...
