the times, they are a-changin'

Pożyczyłem sobie tytuł od noblisty, bo i sprawa warta przemyśleń. Było tak: jako koordynator (ten jeden anestezjolog, przez którego przechodzą decyzje kto kiedy i gdzie będzie operował, kto będzie znieczulał i tak dalej) stwierdziwszy, że jest mało roboty, zadzwoniłem do drugiego dyżurnego z poprzedniego dnia (akurat tak wyszło, że byłem naprawdę wcześnie w pracy) z wiadomością, że może zostać w domu. U nas system jest taki: jest pierwszy...

Komentarze (11)
Lock 8332e4c0b16aa78e829946370023970835bf19f47cc8c4ffe11a6c45d1297c3a
Dostęp do treści serwisu tylko dla zalogowanych lekarzy
Zaloguj się